sobota, 26 listopada 2011

Milczenie jest ZŁOTEM

Milczenie- wydawać by się mogło najprostsza czynność na świecie. A mimo wszystko dla tak wielu ludzi nieosiągalna. Zastanawia mnie dlaczego większości  przychodzi ona z trudem, dlaczego niektórzy mają niezahamowaną potrzebę wyrzucania z siebie potoku słów nawet wtedy (albo zwłaszcza wtedy) gdy nie mają do powiedzenia nic mądrego. Gdzieś w podświadomości czai się widmo tzw. krępującej ciszy. Krępująca? Bo jeśli nikt nic nie mówi, to świadczy to o nas, że jesteśmy nudni, nie mamy nic do powiedzenia, nie mamy opinii na różne tematy? Myślę, że ludzie nie doceniają umiejętności, w które wyposażyła nas ewolucja, w szczególności dwóch: myślenia i mówienia. Traktujemy je automatycznie do tego stopnia, że zapominamy że powinno się myśleć w ogóle i myśleć nad tym, co się mówi. Jak to kiedyś powiedział Mark Twain : Lepiej jest milczeć i sprawiać wrażenie głupiego niż mówić i rozwiać wszelkie wątpliwości.’ Każdy z nas powinien sobie to wziąć do serca.


środa, 23 listopada 2011

Granice absurdu...

... zostały odnalezione
Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, gdzie skończone 3 kierunki studiów nie dają godziwej pracy,  a inżynier zarabia tu mniej niż pracownik fizyczny bez kwalifikacji gdziekolwiek na zachodzie. Kraj, w którym płacisz ZUS na 'bezpłatne' leczenie, ale i tak jak Ci coś jest, idziesz do lekarza prywatnego i za 15 minut spędzonych w gabinecie płacisz 150 złotych.  Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to niemożliwe jest zaparkowanie w centrum w piątkowy wieczór. Kraj, w którym 96% obywateli to katolicy, kościoły świecą pustkami, a święta kościelne są dniami wolnymi od pracy. Polak Polaka nie lubi, ale wszyscy kochamy papieża. Potrafimy zjednoczyć się w tragedii narodowej, ale tylko na parę dni, bo potem wybucha jeszcze większa nienawiść. Kraj, w którym przeciętny obywatel zamiast sięgnąć do literatury emocjonuje się polskimi serialami. Polskie komedie bardziej doprowadzają do płaczu niż bawią. Kraj, w którym po wykupieniu miejscówki w pociągu podróż i tak spędzasz (przy odrobinie szczęścia) na korytarzu lub w toalecie, o ile w ogóle uda Ci się wejść do pociągu. Kraj, w którym każdy obywatel jest fanem piłki nożnej, a reprezentacja narodowa zajmuje 66. miejsce w światowym rankingu.Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami.  Dziwny kraj, w którym z kelnerka płynnie mówi  po angielsku i hiszpańsku,  kucharz po francusku i włosku,  barmanka zna niemiecki, a prezydent nie zna zasad ortografii języka ojczystego.

A TO POLSKA WŁAŚNIE...

poniedziałek, 21 listopada 2011

Kocha...nie kocha...kocha...nie kocha...

  Mój poziom empatii sięgnął zenitu.Czuję jak ten kwiatek cierpi. Już nigdy więcej głupich wyliczanek ;-)

niedziela, 20 listopada 2011

'mnie tylko jajka, ale za to strasznie'

  Jako, że ostatnio w telewizji dużo mówią o polityce, wrzucamy Wam filmik w temacie (znaleziony na joemonsterze). http://www.joemonster.org/filmy/39716/HDw3D_Bolaczki_poslow
A jak Wasze zdrówko? :)

piątek, 18 listopada 2011

just 'Make life harder'

(...)
"Doprawdy nie wiem, jak tu chwilę dobić,
Nudy mnie biorą najszczersze;
Co by tu na to, proszę Pani zrobić,
Czy pisać prozę, czy wiersze? (...)"



Cyprian Kamil Norwid, gdy się nudził, rozważał, czy zająć się pisaniem prozy, czy wiersza. Dużo bardziej kreatywni są bohaterowie tego filmiku: http://wiadomosci.onet.pl/cnn/co-lekarze-znajduja-w-ludzkich-brzuchach,1,4911012,wiadomosc.html 
Radzimy: nie róbcie tego w domu (albo róbcie i wrzucajcie foteczki na fejsiczka - lajki gwarantowane.)

środa, 16 listopada 2011

VIVA Najpiękniejsi!

Co roku w naszym pięknym kraju czytelnicy niejakiego magazynu "Viva" głosują na równie piękne, co niewątpliwie utalentowane polskie gwiazdy w plebiscycie "Viva najpiękniejsi". Do waszej oceny pozostawiam jedną z zaproszonych na galę gości, która idealnie wpisała się w tematykę imprezy..

wtorek, 15 listopada 2011

PZPN - Polski Związek Pajaców Nadętych

Pomimo licznych protestów kibiców oraz negocjacji ze strony sponsora reprezentacji Polski, Orła na koszulkach „biało-czerwonych” nie będzie. To postanowione. Jak powiedział Grzegorz L. – szef PZPN: „orzeł schodzi na psy”.
I nie pomogły gromkie okrzyki na wrocławskim stadionie 11.11.2011 r.: „Chcemy orzełka!” oraz „Ebać, ebać PZPN!”.
Teraz kibice postanowili wesprzeć centralę piłkarską i wysyłają listy z monetą o wartości 1 grosz. Zamiast pijaczkowi pod blokiem, do PZPNu. Ciekawe ile uzbierają. Może na ćwiartkę starczy...